Śmiercią dziewczynki ze Starogardu wstrząśnięty jest cały kraj

Starogard pogrążył się w żałobie. Rodzice dziecka usłyszeli zarzuty zabójstwa.
O śmierci dwumiesięcznej dziewczynki ze Starogardu pisze dziś cała Polska. Mieszkańcy miasta Starogard są wstrząśnięci całą sytuacją i nie mogą się z tym pogodzić . Według prokuratury to rodzice zabili własne dziecko. Za popełniony czyn rodzicom grozi dożywocie. Dziecko miało na ciele liczne uszkodzenia, w tym połamane kości rączek. Dziewczynka umarła 20 stycznia 2022 roku.
Prezydent Miasta Starogard ogłosił, że powoła w celu wyjaśnienia całej sytuacji specjalną komisję. Pragnie wyjaśnić okoliczności śmierci lecz nie chce wskazywać winnych. Rodzice dziewczynki znajdują się aktualnie w areszcie. To para młodych ludzi w wieku 22 i 23 lata. Oprócz zmarłego niemowlęcia pełnią funkcję rodzicielską nad dwójką pozostałych dzieci. Według ustaleń pozostałe dzieci również posiadają zadrapania i siniaki na całym ciele. Wszystko wskazuje na to, że rodzice maltretowali dzieci.
Rodzice zmarłego niemowlęcia usłyszeli zarzuty zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Pozostała dwójka maluchów znalazła się pod opieką rodziny zastępczej. Oby do takich sytuacji dochodziło jak najmniej. O sytuacji w Starogardzie mówi dziś cała Polska.