Rynek w Starogardzie Gdańskim to jeden z największych placów miejskich na Pomorzu – kwadrat o boku 107 metrów, który przewyższa powierzchnią nawet warszawską starówkę. To nie tylko geometryczne centrum miasta, ale też miejsce, gdzie historia krzyżackich planistów spotyka się z codziennym życiem współczesnego Kociewia. Dla odwiedzających to szansa, żeby zobaczyć dobrze zachowany układ średniowiecznej osady i poczuć atmosferę prowincjonalnego miasta, które pamięta czasy sprzed siedmiu wieków.
- średniowieczne studnie w sercu rynku
- XIX-wieczne kamienice z historią
- letnie ogródki gastronomiczne
- piękne kościoły w pobliżu
- zachowane fragmenty średniowiecznych murów obronnych
Historia rynku – od krzyżackiego placu do współczesnego centrum
Wszystko zaczęło się w 1305 roku, kiedy Krzyżacy przejęli od Piotra Święcy ziemie po lewej stronie Wierzycy. Budową nowej osady warownej kierował Teodot z Florencji – włoski inżynier w służbie zakonu, który zaprojektował regularną siatkę ulic rozchodzących się promieniście od centralnego placu. Ten układ przetrwał do dziś praktycznie bez zmian.
Największa katastrofa przyszła w sierpniu 1792 roku. Wielki pożar strawił niemal całą drewnianą zabudowę starego miasta. To dlatego kamienice, które dziś otaczają rynek, pochodzą głównie z XIX wieku – choć stoją na średniowiecznych fundamentach i piwnicach. Pod brukiem i współczesną nawierzchnią kryje się więc kilka warstw historii.
Podczas renowacji rynku w 2018 roku natrafiono na kamienne fundamenty, które początkowo wzięto za pozostałości pręgierza. Okazało się jednak, że to obrys średniowiecznych studni. Po odtworzeniu i zadaszeniu stały się jedną z ciekawszych atrakcji placu.
Co zobaczyć na starogardzkim rynku
Spacer po rynku warto zacząć od środka placu, gdzie stoją odtworzone średniowieczne studnie. To niewielkie, zadaszone konstrukcje, które pokazują, jak wyglądało zaopatrzenie w wodę siedem wieków temu. Obok znajdują się fontanny – latem otoczone kwiatami ułożonymi w kształt miejskiego herbu.
Sama zabudowa rynku to przede wszystkim XIX-wieczne kamienice na starych piwnicach. Architektura typowa dla pruskiego Kociewia – zwarta, funkcjonalna, bez zbędnych ozdób. W parterach działają sklepy, kawiarnie i restauracje. Latem pojawiają się ogródki gastronomiczne z parasolami, gdzie można usiąść na kawę i obserwować życie placu.
Wokół rynku warto zwrócić uwagę na dwa kościoły. Gotycki kościół św. Mateusza z XVI wieku i nieco młodszy, wczesno XIX-wieczny kościół św. Katarzyny. Oba stoją w niewielkiej odległości od placu i tworzą charakterystyczną sylwetkę starogardzkie starówki.
Jeśli ktoś ma ochotę na dłuższy spacer, można podążyć w stronę murów obronnych. Zachowały się odcinki północno-zachodnie i północno-wschodnie oraz trzy baszty: Gdańska, Książęca i Tczewska. To fragment średniowiecznych fortyfikacji, które kiedyś otaczały całe stare miasto.
Dla kogo jest ten rynek
Starogardzki plac działa na kilku poziomach. Miłośnicy historii znajdą tu ślady krzyżackiej urbanistyki i pozostałości po kolejnych epokach. Rodziny z dziećmi mogą po prostu pospacerować, odpocząć przy fontannie, zjeść lody. Latem na rynku odbywają się różne wydarzenia – koncerty, kino letnie, miejskie uroczystości.
To też punkt wyjścia do zwiedzania Starogardu. Z rynku łatwo dotrzeć do innych atrakcji miasta – muzeum, baszt, kościołów. Wszystko da się obejść pieszo w ciągu godziny-dwóch.
Rynek w różnych porach roku
Wiosną i latem plac tętni życiem. Rozstawione ogródki, kwiaty w kwietnikach, ludzie siedzący na ławkach. To najlepszy czas, żeby poczuć lokalny klimat i zobaczyć rynek w pełnej krasie. Jesienią i zimą jest spokojniej, ale zabudowa i układ przestrzenny robią wrażenie o każdej porze.
Wieczorami włącza się oświetlenie, które podkreśla architekturę kamienic i fontanny. Nie jest to spektakularna iluminacja, ale przyjemne tło dla wieczornego spaceru.
Powierzchnia starogardzkiego rynku wynosi około hektara – to więcej niż Rynek Starego Miasta w Warszawie. Mimo prowincjonalnego charakteru miasta, plac robi wrażenie swoją skalą.
Jak długo zostać i co jeszcze zobaczyć w okolicy
Sam rynek można obejść w 15-20 minut, ale warto poświęcić więcej czasu na spokojny spacer i kawę w jednym z lokali. Jeśli dołączyć do tego zwiedzanie baszt i kościołów, trzeba zarezerwować przynajmniej dwie godziny.
W pobliżu placu działa kilka restauracji i kawiarni – od tradycyjnych polskich po pizzerie. Ceny standardowe dla miasta powiatowego, czyli wyraźnie niższe niż w Trójmieście. Obiad w restauracji to koszt około 30-40 złotych, kawa w kawiarni 10-15 złotych.
Informacje praktyczne – dojazd, parking, dostępność
Rynek jest ogólnodostępny przez całą dobę i nie wymaga biletu wstępu. To po prostu miejski plac, po którym można swobodnie chodzić.
Dojazd: Najlepiej dotrzeć pieszo, jeśli już jest się w Starogardzie. Z dworca PKP do rynku jest około 15 minut spaceru. Dla przyjezdnych samochodem dostępne są parkingi w okolicznych ulicach – często płatne w dni robocze, w weekendy zazwyczaj bezpłatne. Starogard Gdański leży przy drodze krajowej nr 22 i ma dobre połączenie kolejowe z Gdańskiem (około 40 minut pociągiem) oraz Tczewem.
Godziny: Plac dostępny zawsze. Kawiarnie i restauracje działają zazwyczaj od 9:00-10:00 do 20:00-22:00, w zależności od dnia tygodnia.
Ceny: Wstęp na rynek bezpłatny. Koszty dotyczą tylko ewentualnych konsumpcji w lokalach gastronomicznych lub parkingu.
Ile czasu: Na sam rynek wystarczy 20-30 minut, z okolicami i przerwą na kawę warto zaplanować 1,5-2 godziny.
Najlepsza pora: Późna wiosna i lato, gdy działają ogródki i odbywają się wydarzenia plenerowe. Ale rynek wygląda dobrze też jesienią i zimą – wtedy jest spokojniej i można lepiej przyjrzeć się architekturze.

Jabłowo: powstanie projekt przebudowy ul. Szkolnej
Czarna Woda uczci 11 listopada: młodzieżowe występy i koncert orkiestry
Powiat starogardzki walczy z przemocą wobec dzieci. Słowa też odbierają im moc
Poszukiwany 36-latek wpadł w Skarszewach. Policjanci znaleźli przy nim amfetaminę
Zaburzenia pamięci nie zawsze oznaczają Alzheimera. Jak wspierać zdrowie mózgu?
Tosia i Plastuś zapraszają na teatralną przygodę. Spektakl już 15 listopada!
Halloween bezpieczne i pełne zabawy. Policja przypomina o ważnych zasadach
Policja i AQ Linowiec rozdają odblaski. Chcą zadbać o bezpieczeństwo na drogach
1 listopada w Kaliskach zmieni się ruch przy cmentarzu. Sprawdź, którędy jechać
Fałszywi policjanci i „wnuczkowie” znów oszukują. Dwie kobiety straciły ponad 160 tys. zł
Dąbrówka dostanie 190 tys. zł na modernizację drogi rolnej
Nawet 100% dofinansowania na termomodernizację bloków po PGR-ach
Odnowiona Sala Sokół zniszczona po wydarzeniach. Centrum kultury apeluje o szacunek
Rokocin zyska bezpieczniejsze skrzyżowanie i nowe trasy dla pieszych oraz rowerzystów za 2,7 mln zł
Pijany kierowca spowodował czołowe zderzenie na A1. Trafił do aresztu
Uczniowie w Kokoszkowach zyskali nowoczesną pracownię językową